::księga gości::

2006
maj
2005
grudzień
październik
sierpień
luty
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
kwiecień
marzec
styczeń
2003
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
Massive Attack - Unfinished Sympathy
I know that i've been mad in love before
And how it could be with you
Really hurt me baby, really hurt me baby
How can have a day without a night
You're the book that I have opened
And now i've got to know much more

The curiousness of your potential kiss
Has got my mind and body aching
Really hurt me baby, really cut me baby
How can you have a day without a night
You're the book that I have opened
And now I've got to know much more

Like a soul without a mind
In a body without a heart
I'm missing every part


http://video.google.com/videoplay?docid=-7779551427037845194

['] [']
tajgerek 2006-05-08 17:56:57
skomentuj (0)
...
sa swieta..... totalnie spierdolone... moj stary nawet w taki dzien musi drzec pizde na kogo sie da.... o prezentach nic nie powiem bo nawet sie z nich ciesze.... co za zjebane zycie.... :( kurwa mac....

www.Vectra-Unlimited.pl -zapraszam na stronke klubu Opla Vectry... moj nick w tym klubie to MarCiNeK...
tajgerek 2005-12-24 22:15:59
skomentuj (0)
Live by the gun... Die by the gun


tajgerek 2005-10-30 22:01:19
skomentuj (0)
...
Jak tu żyć w mieście, które jest z tego znane, że wszystko, co się dzieje z góry jest ukartowane? Tam, gdzie dominują poszlaki, a nie fakty i żeby coś osiągnąć kurwa musisz mieć kontakty. Jak ty myślisz Sokół?


Prawdziwe życie bez imaginacji, koniec bredni, chleb powszedni, bogaci biedni -tak było, będzie, musi być- umiesz z tym żyć?


Ja potrafię. Życie to znaczona talia, spójrz, jakie są realia. Nigdy nie przewidzisz co przyniesie dzień nowy, bądź czujny i gotowy na wszystko.


Obstawisz za wysoko, możesz znaleźć się za nisko, to co zdaje się daleko może okazać się blisko.


Tak już jest, jednemu wciąż się farci, drugiego życie karci, tam brudni i obdarci zagubieni w tłumie, każdy radzi se jak umie, czy rozumiesz?


Czy rozumiesz? Legalne wcale nie znaczy uczciwe, ludzie płacą podatki, a chodniki wciąż są krzywe, te realia są prawdziwe, więc się wcale nie dziwię, że wkurwione dzieciaki mówią że łatwiej wybić szybę niż harować całe życie po to samo. Nie wszystkim się udało, nie każdy wyjdzie cało, to nie boże ciało -to twoja skóra, więc dbaj, żeby się nie stało nic. Wiele rzeczy dookoła to pic jak fotomontaż. Wiesz o co biega, czy tu tylko sprzątasz? Uważaj gdzie się krzątasz i komu wchodzisz w drogę, bo możesz się przeliczyć i kim byś kurwa nie był, to nie ma co się szczycić...

refren:
Każdy dzień to wielka niewiadoma, czy nas czeka lepsze życie? Szansa jest znikoma. Polska rzeczywistość niepewna jak przyszłość, sam musisz być pewien i zachować czystość. Każdy dzień to kolejny warunek, twój los może nagle obrać zły kierunek. Polską rzeczywistość sami kształtujecie, rozumiecie?


48 milionów szarych ludzi, wciąż kurwa się łudzi, że w końcu coś się zmieni. Zajrzyj do kieszeni, na pewno nie ty jeden chciałbyś mieć prywatny eden, to normalne, ale czy realne? Czy jest to wykonalne? Nie wiem, to coś jak idealne. Brzmi trochę nieżyciowo w kraju kłamstwa i zawiści, gdzie próbują rządzić pierdoleni egoiści. Cały czas rośnie skala nienawiści, przecież widzę co się dzieje, nie jestem ślepy: hotele, drogie restauracje i sklepy, nocne kluby, piękne fury, coraz szybsze kobiety...


Spójrz, na te dziurawe szosy, anonimowe blokowiska i stare kamienice, gdzie każdy zna wszystkich sąsiadów z nazwiska. Spójrz, na podmiejskie oazy i zanim zrobisz coś, to zastanów się dwa razy. Fazy, jazdy, przejebane jak chujowe blazy, obrazy nędzy, a przy tym ludzie nie potrafią się już cieszyć z małych rzeczy, 99% katolicy -każdy grzeszy. Dużo skurwiałych charakterów jak w trzeciej rzeszy i ty stoisz pośrodku, ja mówię o realiach twoich. Biało czerwoni jak rana, która goi się powoli z mentalności niewoli. I znów w korku stoisz bo Lancia ze szklanką na dachu śmiga na prywatny raut do chłopaków. Sokół, Pele, codzienne realia Polaków.

tajgerek 2005-08-06 12:26:10
skomentuj (0)
...
Nie znam już takich słów, aby móc być z tobą znów,
Nie chcę już wierzyć w cud, bo wiem, że szkoda czasu
Mówią mi: nie trać sił, bo z tego już nie będzie nic,
bo z tego już nie będzie nic, nie będzie nic już więcej...

Uczucia zagubiłem, utraciłem to, co piękne
Może na szczęście nigdy nie było wieczne
Nigdy nie będę już śnić o tym, by ponaprawiać błędy
Nie będę szukać chwil - tych, które odeszły
Teraz wiem, że nigdy się nie złamię już więcej
Smutek to szczęście, gdy z kamienia mam serce
Nagle zawiodła pamięć, zgubiłem gdzieś wspomnienia
Miłość to piękne uczucie - zwłaszcza gdy jej nie ma
Od teraz muszę iść, muszę żyć bez uczuć dalej
To, co jest popiołem kiedyś było żarem i niech to już tak zostanie
Niech to już zostanie, bo tak lepiej
Mam już święty spokój, wolę żyć bez Ciebie
Teraz telefon milczy, skasowane wiadomości
Nie uwierzę już nigdy nawet szczerej miłości
Jestem sam i tylko jedna myśl porusza
- jak zaufać teraz komuś, skoro anioł mnie oszukał?

Nie znam już takich słów, aby móc być z tobą znów,
Nie chcę już wierzyć w cud, bo wiem, że szkoda czasu
Mówią mi: nie trać sił, bo z tego już nie będzie nic,
bo z tego już nie będzie nic, nie będzie nic już więcej...

Stoję samotnie pośród tłumu, zostałem z niczym, bez uczuć
Jak coś poczuć, gdy serce milczy?
Dziś widziałem zbyt wiele, o jeden obraz za dużo
Dla Ciebie nie mam już miejsca, gdy marzenia się kruszą
Wiesz, stoję sam między szeptem a ciszą
Wiesz jak to jest gdy się myśli kołyszą w głowie, która nie chce już tego, co było
Jesteś nie wywołaną kliszą dla mnie, jesteś ciszą, która usypia mnie, gdy próbuję powstać, męczy mnie, zabija, gdy nie zamierzam poddać się
Stoisz obok, ale jakby Cię nie było,
zapomniałem o tobie, nawet jeśli byłaś słodką chwilą
Stoję sam, tak bez uczuć, wiesz
Które zgasiłem właśnie, ugasiłam wszystkie je
Może łatwiej będzie po prostu nie rozmawiać,
zamykam rozdział ten, z mego życia spadaj...

Nie znam już takich słów, aby móc być z tobą znów,
Nie chcę już wierzyć w cud, bo wiem, że szkoda czasu
Mówią mi: nie trać sił, bo z tego już nie będzie nic,
bo z tego już nie będzie nic, nie będzie nic już więcej... /x2

Tak, nie będzie nic już więcej, wiesz?
tajgerek 2005-02-20 20:24:29
skomentuj (2)
...
Kiedy patrzę w ich źrenice
widzę własne odbicie
wspomnienia które iskrzą
jeszcze dziś oczy szklą
mały pokój i ja modląc się za ciszą
która była mi najbliższą rzeczą
bliższą niż ona i niż on
bliższą niż dom gdzie wyrosłem
brak pieniędzy i alkohol niszczą - proste
ktoś powiedział mi opisz to - opisuję
nie wierzysz to spytaj moją siostrę
ona też wie
też pamięta boazerię na niej czerwień
do dziś pewnie czeka aż ktoś kłótnię przerwie
wiele razy uciekałem stamtąd, powiesz - znam to
wiem co czuje dziecko
myśli sobie "biec" bo jedyną myślą jest uciec stąd
pamiętam późne popołudnie czwarte piętro
im wyżej tym smutniej
schody, zamek, kuchnie
kiedy tak szedłem nieufnie
patrząc czy alkohol cuchnie
wiem jak boli i jak puchnie
jeden Bóg wie o co były tamte kłótnie
dziś nie pałam do nich gniewem
lecz jednego jestem pewien
ten dom to nie był Eden
ilu takich jak ja nie wiem
niedociekam
lecz jako dziecko
nie widziałem w nich człowieka - wiedz to

A teraz śpij
i zapomnij o tym
co widziałeś, co słyszałeś, co przeżyłeś
i pomyśl że to sen
że to wcale nie działo się
tak będzie lepiej
Śpij...
tajgerek 2004-12-29 01:04:06
skomentuj (5)
...
Krew ziemi sól, solą ziemi krew
Gniew rodzi ból tak jak ból rodzi gniew

Zwykłe osiedle za dnia niewinne
Psy wczuwają się jak w filmie
To dla ciebie dziwne, skąd
Nienawiścią bije każdy mur, każdy kąt
Za daleko stąd do gór złotych
Tu najłatwiej nocą poczuć ból i kłopoty
Co za ludzie mordują się dla paru złoty
Krew solą tej ziemi
To co dokonane się nie zmieni
W smutku pogrążeni tracą bliskich by za późno ich docenić

Krew ziemi sól, solą ziemi krew
Gniew rodzi ból tak jak ból rodzi gniew

Była zima, ciemna strefa miasta
Dochodziła dziewiętnasta
Stałem sam, nie z ekipą
Tajne psy otoczyły mnie z nikąd
Było im bardzo przykro, nic nie znaleźli
Sztywno swoje twierdzić przekazał świętej pamięci
Siedem lat katowała go Ubecja
Ja inaczej bo od dziecka nie zaznałem wojny
Bądź spokojny, wcale jej nie szukam
Na czarną godzinę odłóż gniew
Krew płynie kanałami całej strefy
W obronie własnej walczyć bo to konkrety
Blizny na twarzach starców w autobusach
Miejsca pamięci na ulicach miasta
Z którego nie miała zostać nawet miazga

Krew ziemi sól, solą ziemi krew
Gniew rodzi ból tak jak ból rodzi gniew
tajgerek 2004-12-16 14:54:39
skomentuj (0)
...
Czysta wódka, cały stół w ogórkach, browar i gorzka żołądkowa.
Ja zostaję tu do jutra.
To tradycja narodowa jak pieprzony karp i kutia.
Smirnof, Bols i Lodowa w naszej krwi jak Kuruniowska.
Zupa w nim.
W naszych starych, w których ten ustrój żył.
I wolnośc naszych twarzy, kiedy ten ustrój gnił.
Wolność młodych twarzy nie zdających sobie sprawy,
Co mimo wszystko ten ustrój w nich zostawił.
Ustrój znikł, lecz zostawił ślad w dzielnicach Warszawy.
W tych nawykach, które siedzą w nas jak szósty zmysł.
Czaisz? Żaden z mych ziomów nie ustawia się na szachy.
Wiesz, ta sama tradycja - trochę inne czasy.
Nic prócz demokracji, nic nowego, nic.
Co bym robił, gdyby nie ta wolność słowa dziś?
Mógłbym palić i pić, mógłbym tak ja wszyscy tutaj.
Pijesz browar, wódkę, inne etykiety.
W lepszych ciuchach my. W lepszych butach.
Może trochę inne cele to pierwsze wolne pokolenie.
Skarzone PRL-em.

To siedzi w nas jak szósty zmysł.
Nic z tym nie zrobisz.
Wiesz, musiałbyś się chyba gdzie indziej urodzić.
To jest jak szósty zmysł.
Masz go we krwi, masz go na codzień.
To jest ten szósty zmysł, który masz w sobie.

W tym kraju pijesz, gdy się cieszysz.
Pijesz, gdy jesteś smutny.
Ludzie zmienili miłośc do życia w miłość do wódki.
Zmienili tylko kiedy? Historia nie pamięta.
Szczęście na nieszczęściach, majątki na przekrętach.
Im większy interes tym większa butelka.
I tak wielu z nas zniewala wolność, którą mamy w rękach.
Wolność? Nowobogackim z nią jest lepiej.
Nie zmienili nic tylko Żytnią na Belweder
I Królewskie na Heineken, bo są wreszcie w sklepie.
Wreszcie. Choć wcale nie pamiętam, że nie było wcześniej.
Choć wcale nie pamiętam, lubię melanż-opór.
Dostałem tą inklinację w prezencie od przodków.
Dostałem ją jako sposób spędzania czasu.
Pezet-Noon: codzienne realia z życia Polaków.

To siedzi w nas jak szósty zmysł.
Nic z tym nie zrobisz.
Wiesz, musiałbyś się chyba gdzie indziej urodzić.
To jest jak szósty zmysł.
Masz go we krwi, masz go na codzień.
To jest ten szósty zmysł, który masz w sobie.
tajgerek 2004-11-29 22:53:17
skomentuj (0)



= LINKI =
mp3.mk61
MiczkA
GabiŚ
buzia
snake
djarturo
Aniołki Charliego
nadinee
Psycho Fan
RaNmA
pshczoolq